Marta Skylar
Aviation News Editor
28.07.2026 21:47

Kolejki na granicach UE z powodu EES mogą się przedłużyć: co turyści powinni wiedzieć tego lata

Nowy europejski system Entry/Exit System, który zastąpił pieczątki w paszportach cyfrową rejestracją wjazdów i wyjazdów, stał się jednym z głównych czynników ryzyka dla letnich podróży do strefy Schengen. Po pełnym uruchomieniu systemu w kwietniu 2026 roku podróżni z krajów spoza UE stykają się z dłuższymi procedurami na granicy, a przedstawiciel Frontexu ostrzegł w tym tygodniu: stabilizacja procesu może zająć od jednego do dwóch lat.

Dla turystów nie oznacza to, że podróże do Europy należy odwołać. Oznacza to jednak, że stare nawyki już nie działają. Jeśli wcześniej pasażer mógł liczyć na szybką kontrolę paszportową, szczególnie w lotniskach z dobrze zorganizowanymi bramkami elektronicznymi, to teraz pierwszy wjazd według nowych zasad może wymagać utworzenia cyfrowego zapisu, wykonania zdjęcia twarzy i pobrania odcisków palców. Właśnie ten pierwszy etap okazał się najtrudniejszy dla strażników granicznych, lotnisk i pasażerów.

Co się stało i dlaczego jest to ważne właśnie teraz

Komisja Europejska potwierdza, że Entry/Exit System stał się w pełni operacyjny 10 kwietnia 2026 roku we wszystkich krajach strefy Schengen, które korzystają z systemu. Rejestruje on obywateli krajów trzecich, którzy przyjeżdżają na krótki okres, za każdym razem, gdy przekraczają zewnętrzną granicę 29 krajów europejskich. W zapisie znajdują się imię, dane dokumentu podróży, data i miejsce wjazdu lub wyjazdu, a także dane biometryczne: odciski palców i obraz twarzy.

System ma zastąpić ręczne przystawianie pieczątek w paszportach i pomóc automatycznie wykrywać osoby, które przekroczyły dozwolony czas pobytu. Z punktu widzenia bezpieczeństwa i kontroli migracji jest to wielki krok technologiczny dla Europy. Ale z punktu widzenia turysty główne pytanie jest prostsze: ile czasu trzeba będzie czekać po przylocie, czy wystarczy zapasu czasu na przesiadkę i czy kontrola graniczna nie stanie się najsłabszym ogniwem całej podróży.

Nowa fala niepokoju pojawiła się po wystąpieniu zastępcy dyrektora wykonawczego Frontexu, Uku Särekanno, na wydarzeniu ABTA w Londynie. Według doniesień Euronews i The Guardian, przyznał on, że kraje wdrażają procedury nierównomiernie, a najtrudniejszym etapem jest pierwsza rejestracja podróżnego. Dlatego, według jego oceny, pełna stabilizacja może zająć jeden lub dwa lata. Dla sezonu letniego 2026 roku jest to bardzo praktyczny sygnał: w dniach szczytu i w popularnych punktach wjazdu kolejki mogą być dłuższe, niż pasażerowie są przyzwyczajeni.

Kogo dotyczy EES

EES nie dotyczy wszystkich podróżnych. Stosuje się go przede wszystkim do obywateli krajów spoza UE, którzy wjeżdżają do strefy Schengen na krótki okres: w celach turystycznych, służbowych, prywatnych lub tranzytowych, jeśli taki tranzyt wiąże się z przejściem kontroli granicznej. Dla takich podróży obowiązuje zasada krótkoterminowego pobytu do 90 dni w dowolnym okresie 180-dniowym, o ile nie ma osobnej wizy lub zezwolenia na pobyt.

System nie jest nową wizą i nie zastępuje wymogów dotyczących dokumentów. Jeśli podróżny potrzebuje wizy Schengen, nadal musi ją uzyskać. Jeśli ma prawo do wjazdu bezwizowego, EES sam w sobie nie tworzy potrzeby składania wniosku przed podróżą. Jednocześnie na granicy osoba może przejść nową procedurę rejestracji, a to zajmuje dodatkowy czas. Rząd brytyjski w swoich wyjaśnieniach osobno ostrzega obywateli, że kontrole mogą trwać dłużej, szczególnie podczas pierwszej wizyty po uruchomieniu systemu.

Dla ukraińskich podróżnych praktyczne znaczenie zależy od konkretnego statusu dokumentów, trasy i kraju wjazdu. Ważne jest, aby nie mylić EES z ETIAS: ETIAS ma stać się osobną wstępną autoryzacją dla podróżnych bezwizowych w późniejszym terminie, a EES już działa jako system rejestracji przekroczenia granicy. Zatem głównym ryzykiem tego lata nie jest to, że przed podróżą pojawił się nowy formularz, ale to, że procedura graniczna po przyjeździe może być wolniejsza.

Dlaczego powstają opóźnienia

Opóźnienia niekoniecznie oznaczają awarię techniczną. Często są one związane z logiką samego systemu. Jeśli osoba przechodzi pierwszą rejestrację, należy nie tylko sprawdzić paszport, ale także utworzyć cyfrowy zapis z danymi biometrycznymi. Na dużych lotniskach część procesu mogą przejąć kioski samoobsługowe, ale nawet wtedy strażnik graniczny musi zakończyć weryfikację. Na małych lotniskach, w portach lub w punktach z sezonowym obciążeniem turystycznym infrastruktury może być mniej, a potok pasażerów w godzinach szczytu – bardzo gęsty.

Frontex zwraca również uwagę na dobrowolną aplikację Travel to Europe. Pozwala ona podróżnym z paszportem biometrycznym wstępnie wprowadzić część danych i zdjęcie twarzy w ciągu 72 godzin przed przyjazdem lub wyjazdem. Ale ważny szczegół: taka wstępna rejestracja nie zastępuje kontroli granicznej i nie daje automatycznego prawa do przekroczenia granicy. Odciski palców i tak muszą zostać pobrane na granicy w obecności strażnika granicznego, a kraje same decydują, czy i gdzie korzystać z tego narzędzia.

Właśnie nierównomierność wdrożenia tworzy najwięcej nieporozumień. Jedno lotnisko może mieć wystarczającą liczbę kiosków, przejrzystą nawigację i przygotowany personel, podczas gdy inne tego samego dnia będzie działać wolniej z powodu braku sprzętu, gwałtownego wzrostu liczby pasażerów lub konieczności weryfikacji wielu osób po raz pierwszy. Z tego powodu turyści nie powinni przenosić doświadczeń z jednego lotu na wszystkie przyszłe podróże: w różnych krajach, a nawet w różnych terminalach sytuacja może się różnić.

Które lotniska i trasy wymagają większego zapasu czasu

Najwięcej uwagi należy poświęcić trasom przez duże turystyczne bramy Europy. Jeśli lecisz przez Paryż, Amsterdam, Madryt, Barcelonę, Rzym, Mediolan, Ateny lub Lizbonę, zaplanuj przyjazd tak, jakby kontrola paszportowa mogła zająć więcej czasu niż w poprzednich latach. Do sprawdzania lotów i planowania przesiadek warto wcześniej otwierać tablice online kluczowych lotnisk: na przykład, tablica Paryż Charles de Gaulle, tablica Amsterdam Schiphol, tablica Madryt-Barajas lub tablica Rzym-Fiumicino.

Szczególnie ostrożni powinni być ci, którzy mają osobne bilety na różne loty. Jeśli linia lotnicza nie sformalizowała trasy jako jednej rezerwacji, opóźnienie na kontroli paszportowej może stać się problemem samego pasażera. W takich przypadkach warto założyć nie minimalny, lecz komfortowy czas przesiadki, uwzględniając odbiór bagażu, nową rejestrację, ponowną kontrolę bezpieczeństwa i możliwe kolejki na granicy. W przypadku lotów nocnych lub porannych czasem rozsądniej jest zarezerwować hotel przy lotnisku, na przykład przy CDG w Paryżu, AMS w Amsterdamie czy MAD w Madrycie, niż ryzykować krótką przesiadkę po długim międzynarodowym locie.

Turyści wjeżdżający do Schengen drogą lądową lub morską również powinni śledzić lokalne komunikaty. W punktach z ograniczoną liczbą pasów, sezonowymi szczytami lub mieszanym potokiem samochodów osobowych, autobusów i transportu ciężarowego opóźnienia mogą być odczuwalne silniej niż w dużych hubach lotniczych. Jeśli podróż jest powiązana z rejsem wycieczkowym, autobusem wycieczkowym lub wydarzeniem o stałej godzinie rozpoczęcia, zapas czasu staje się częścią planowania, a nie drobnym ostrzeżeniem.

Co podróżni powinni zrobić przed podróżą

Po pierwsze – sprawdzić paszport, trasę i zasady wjazdu dokładnie dla swojej sytuacji. EES nie znosi standardowych wymogów: paszport musi być ważny, czas pobytu musi mieścić się w dozwolonych granicach, a cel podróży musi odpowiadać dokumentom. Na granicy mogą poprosić o potwierdzenie biletu powrotnego, rezerwację zakwaterowania, ubezpieczenie lub wystarczające środki finansowe, szczególnie jeśli strażnik graniczny widzi ryzyko przekroczenia czasu pobytu.

Po drugie – planować czas realistycznie. Przy pierwszym wjeździe po uruchomieniu EES lepiej nie kupować przesiadek „na styk” i nie rezerwować ważnych aktywności bezpośrednio po przylocie. Jeśli lot przylatuje wieczorem, a następnego ranka planowany jest przejazd innym transportem, warto mieć plan na wypadek opóźnienia: elastyczna taryfa, późne zameldowanie w hotelu lub możliwość zmiany transferu.

Po trzecie – śledzić komunikaty lotniska i przewoźnika. Linie lotnicze i lotniska mogą ostrzegać o dłuższych kolejkach, otwarciu dodatkowych stref kontroli, zmianie rekomendowanego czasu przyjazdu lub szczególnych procedurach dla wybranych lotów. Jeśli kraj korzysta z aplikacji Travel to Europe lub innych narzędzi wstępnej rejestracji, warto z nich skorzystać, ale nie traktować tego jako gwarancji szybkiego przejścia przez granicę.

Po czwarte – nie polegać na plotkach o „odwołaniu” EES dla wybranych narodowości. Komunikaty z Grecji, Chorwacji i innych kierunków turystycznych pokazują, że tymczasowe ułatwienia w procedurach mogą być stosowane tylko w wybranych punktach i w warunkach nadmiernych kolejek, ale nie oznacza to całkowitego zwolnienia z systemu. Dla pasażera właściwa strategia jest prosta: zakładać, że EES jest stosowany i mieć wystarczający zapas czasu.

Co to oznacza dla rynku turystycznego

Dla europejskiego rynku turystycznego problem EES nie jest tylko operacyjny, ale i wizerunkowy. Lato 2026 roku przebiega w cenie wysokiego popytu na podróże, drogich biletów lotniczych, niestabilności w niektórych regionach i konkurencji między kierunkami. Jeśli turyści regularnie widzą historie o wielogodzinnych kolejkach, mogą przesuwać podróże, wybierać kraje z prostszą logistyką lub kupować droższe trasy przez lotniska, które wydają się bardziej niezawodne.

Jednocześnie proces ten nie może być nazwany całkowicie negatywnym. W perspektywie długoterminowej cyfrowa ewidencja powinna zmniejszyć zależność od pieczątek w paszportach, ułatwić weryfikację zasady 90 dni, pomóc w walce z fałszerstwami dokumentów i przyspieszyć ponowne podróże dla tych, którzy już utworzyli cyfrowy zapis. Komisja Europejska informowała, że jeszcze przed pełnym uruchomieniem system zarejestrował dziesiątki milionów przekroczeń granicy i pomógł w rejestracji odmów wjazdu. Ale dla podróżnego korzyści przyszłości nie znoszą konieczności przetrwania okresu przejściowego tu i teraz.

Właśnie dlatego firmy turystyczne, linie lotnicze i hotele będą musiały jaśniej wyjaśniać klientom nowe ryzyka czasowe. Sprzedaż wycieczki lub biletu lotniczego bez ostrzeżenia o możliwych opóźnieniach na granicy może prowadzić do konfliktów, szczególnie jeśli trasa zawiera krótkie przesiadki, rejs wycieczkowy o stałej godzinie wypłynięcia lub wydarzenie, którego nie można przełożyć. W 2026 roku wysokiej jakości konsultacja dotycząca trasy staje się nie mniej ważna niż cena biletu.

Podsumowanie

Ostrzeżenie Frontexu nie oznacza, że Europa zamyka się dla turystów. Oznacza ono, że cyfrowa granica wchodzi w trudną fazę adaptacji, a pasażerowie będą musieli planować podróże uważniej. EES stał się już częścią rzeczywistości dla krótkoterminowych podróży do strefy Schengen, i pierwszy letni sezon po pełnym uruchomieniu pokazuje: głównym zasobem podróżnego będzie nie tylko paszport i bilet, ale i zapas czasu.

Najrozsądniejsza taktyka na najbliższe miesiące – sprawdzać zasady przed podróżą, unikać zbyt krótkich przesiadek, uważnie czytać komunikaty przewoźników i zakładać dodatkowy czas na dużych europejskich lotniskach. Ci, którzy potraktują EES jako nowy standard, a nie tymczasową niedogodność, będą mieli znacznie mniejsze szanse na zepsucie podróży przez kolejkę na pierwszej granicy.