Marta Skylar
Aviation News Editor
03.06.2026 20:58

Brytyjska turystyka weszła w lato z ostrożnym popytem: co pokazał nowy raport VisitBritain

VisitBritain opublikowało majowy przegląd rynku turystycznego, a główny wniosek dla podróżnych i biznesu turystycznego jest następujący: Wielka Brytania utrzymuje popyt, ale lato 2026 nie wygląda już automatycznie na rekordowe. W pierwszym kwartale turystyka przyjazdowa była o około 2% wyższa niż w zeszłym roku, jednak rezerwacje lotów na maj-lipiec pozostają w tyle za poziomami z ubiegłego roku, a ceny paliwa, droższe podróże i niepewność geopolityczna zauważalnie wpływają na zachowanie turystów.

Świeży raport Tourism State of the Nation May 2026, który VisitBritain i VisitEngland zamieściły w sekcji aktualnych badań, jest ważny nie tylko dla brytyjskiego przemysłu turystycznego. Pokazuje on szerszą zmianę nastrojów w europejskich podróżach: turyści nie rezygnują z wyjazdów, ale częściej liczą budżet, później podejmują decyzje, uważniej przyglądają się cenom biletów lotniczych i mogą skracać czas trwania trasy. Dla polskich czytelników planujących wyjazdy do Londynu, Manchesteru, Szkocji lub trasy łączone po Brytanii, jest to sygnał, by rezerwować ostrożnie, porównywać lotniska i nie odkładać sprawdzania lotów na ostatnią chwilę.

Co dokładnie pokazał majowy przekrój VisitBritain

Według szacunków VisitBritain, w pierwszym kwartale 2026 roku wolumen turystyki przyjazdowej do Wielkiej Brytanii był o około 2% wyższy niż w 2025 roku. Oznacza to, że podstawowe zainteresowanie krajem utrzymało się: Londyn, Szkocja, północ Anglii, wydarzenia kulturalne, trasy piłkarskie, turystyka filmowa i klasyczne podróże miejskie pozostają silnymi magnesami dla międzynarodowych gości.

Jednocześnie w raporcie zaznaczono, że po pierwszym kwartale tempo przyjazdów spadło w kwietniu i maju. Jeszcze bardziej wymowna jest kwestia rezerwacji lotniczych: według danych ForwardKeys/Amadeus, na które powołuje się VisitBritain, loty w rezerwacjach na maj-lipiec są o około 8% niższe niż w zeszłym roku. Właśnie ten wskaźnik sprawia, że temat jest aktualny dla sezonu letniego, ponieważ odzwierciedla on nie przeszłą statystykę, lecz obecne zachowanie podróżnych przed wyjazdami.

Raport nie przedstawia sytuacji jako załamania popytu. Przeciwnie, VisitBritain ostrożnie doprecyzowuje, że ogólny obraz może być nieco lepszy, niż pokazuje jedna baza rezerwacji, a rezerwacje jesienne wyglądają obecnie silniej. Jednak dla rynku jest to wciąż ostrzeżenie: po okresie bardzo aktywnej odbudowy turystyki każdy kierunek musi ponownie walczyć o cenę, wygodę, bezpośrednie loty i zrozumiałą wartość podróży.

Dlaczego letnie rezerwacje pozostają w tyle

Jedną z głównych przyczyn jest koszt podróży. W majowym przeglądzie VisitBritain podkreśla, że nastroje konsumentów w wielu krajach pozostają ostrożne z powodu droższych biletów lotniczych, możliwych dopłat paliwowych i ogólnej presji kosztów życia. Ropa i paliwo lotnicze odeszły od niedawnych szczytów, ale wciąż pozostają znacznie droższe niż rok temu. Dla linii lotniczych oznacza to trudniejszą ekonomię lotów, a dla turystów – mniejszą pewność, że bilet można będzie łatwo kupić tanio w ostatniej chwili.

Drugim czynnikiem jest geografia popytu. Rynki europejskie radzą sobie lepiej niż rynki dalekobieżne. W raporcie wspomniano, że w ciągu ostatnich ośmiu tygodni rezerwacje z Europy były tylko o 2% niższe, podczas gdy rynki dalekie spadły o około 10%. Szczególnie zauważalne jest opóźnienie z Bliskiego Wschodu i Azji Południowej, przede wszystkim z Indii. Dla Wielkiej Brytanii jest to ważne, ponieważ regiony te mają większy udział w jej turystyce przyjazdowej niż wielu konkurentów w Europie Zachodniej.

Trzecim czynnikiem jest konkurencja z południową Europą. VisitBritain zauważa, że Oxford Economics zrewidowało prognozę wzrostu turystyki przyjazdowej do Europy Zachodniej w górę, ale dla Wielkiej Brytanii – w dół. Jest to częściowo związane z oczekiwanym silniejszym popytem na słoneczne kierunki południa Europy. Dla letniego turysty, który wybiera między miastem, wybrzeżem a wypoczynkiem na plaży, cena i pogoda mogą stać się decydujące.

Londyn pozostaje kluczowy, ale regiony stają się ważniejsze

Londyńskie lotniska pozostają głównymi bramami dla międzynarodowych podróżnych. Dlatego tym, którzy lecą przez stolicę, warto wcześniej sprawdzić opcje przylotu na lotnisko Londyn Heathrow (LHR) lub lotnisko Londyn Gatwick (LGW), a także śledzić faktyczny rozkład przez tablicę online Heathrow czy tablicę online Gatwick. W sezonie, gdy rezerwacje zmieniają się nierównomiernie, ważna staje się nie tylko cena biletu, ale i zapas czasu na przesiadki, transport do miasta oraz alternatywne trasy.

Jednocześnie nowa polityka VisitBritain pokazuje, że kraj chce aktywniej promować regionalne bramy. Osobny komunikat agencji o GREAT Gateway Innovation Fund informuje o finansowaniu dla Liverpool City Region Destination Partnership i Marketing Manchester. Program jest skierowany na przyciągnięcie gości z Francji i USA poprzez loty easyJet Paryż - Liverpool i Virgin Atlantic Nowy Jork - Manchester. Prawie 400 tysięcy funtów ma zostać przeznaczone na międzynarodowy marketing północno-zachodniej Anglii.

Jest to ważny sygnał dla turystów: Wielka Brytania promuje nie tylko klasyczną trasę przez Londyn. Manchester, Liverpool, Północny Walia, Lake District, Chester i Peak District są coraz aktywniej pakowane jako jedna podróż. Jeśli celem jest muzyka, piłka nożna, wydarzenia kulturalne, natura lub podróż bez nadmiernego obciążenia londyńskich lotnisk, warto sprawdzić lotnisko Manchester (MAN) i lotnisko Liverpool John Lennon (LPL) jako realne alternatywy.

Szkocja wygląda na bardziej odporną niż część Anglii

W regionalnych danych raportu znajduje się jeszcze jeden ciekawy szczegół. Według wydatków posiadaczy kart Visa w pierwszym kwartale wskaźniki Szkocji wzrosły o 19% rok do roku, podczas gdy Anglia wykazała wzrost o 3%, a Walia spadła o 12% po silnej bazie porównawczej z 2025 roku. W przyszłych rezerwacjach lotniczych Szkocja również wygląda łagodniej: rezerwacje na szkockie lotniska są o około 2% niższe, podczas gdy Anglia poza Londynem odnotowuje bardziej znaczące spadki.

Dla podróżnych nie oznacza to, że Szkocja będzie tania lub mniej obłożona. Przeciwnie, stabilny popyt może utrzymywać wysokie ceny w popularnych terminach w Edynburgu, Glasgow, na trasach do Highlands i podczas sezonu festiwalowego. Jeśli planowany jest przelot przez lotnisko Edynburg (EDI) lub lotnisko Glasgow (GLA), warto wcześniej sprawdzić nie tylko bilety, ale także zakwaterowanie, transfery i wynajem samochodów.

Co zmienia się dla samych turystów

Praktyczny wniosek z majowego przeglądu VisitBritain jest prosty: podróże do Wielkiej Brytanii pozostają dostępne zgodnie z logiką trasy, ale wymagają uważniejszego planowania budżetu. Jeśli popyt lotniczy jest nierównomierny, ceny mogą zachowywać się nieprzewidywalnie: na niektórych kierunkach pojawią się taryfy promocyjne, a na innych, zwłaszcza na wygodnych bezpośrednich lotach w szczytowych terminach, miejsca będą drożeć szybciej.

Turyści powinni patrzeć nie tylko na Londyn. W wielu przypadkach wjazd przez Manchester, Liverpool, Edynburg lub Glasgow może zapewnić lepszą logistykę trasy i zmniejszyć wydatki na przejazdy wewnętrzne. Na przykład, dla podróży po północy Anglii lub Walii Manchester jest często bardziej praktyczny niż przelot do Londynu z późniejszym długim przejazdem. Dla trasy po Szkocji bezpośredni przylot do Edynburga lub Glasgow może zaoszczędzić cały dzień.

Warto również wziąć pod uwagę, że ostrożny popyt nie równa się pustym hotelom. W raporcie VisitBritain zaznaczono, że dochody sektora zakwaterowania w pierwszym kwartale były o 3% wyższe rok do roku, mniej więcej na poziomie inflacji. Oznacza to, że hotele niekoniecznie gwałtownie obniżą ceny, zwłaszcza w miastach z dużymi wydarzeniami, konferencjami, koncertami lub meczami sportowymi.

Co to oznacza dla biznesu turystycznego

Dla firm turystycznych nowe dane są ważne jako ostrzeżenie o bardziej wymagającym kliencie. Ludzie wciąż chcą podróżować, ale coraz częściej szukają zrozumiałej wartości: bezpośredni lot, przejrzysty budżet, krótsza trasa, mniejsze ryzyko przy przesiadkach, możliwość połączenia miasta i natury. Pakiety, które po prostu powtarzają standardowy Londyn na kilka dni, mogą konkurować gorzej niż trasy z wyraźną ideą: lokalizacje filmowe i serialowe, weekend piłkarski, Szkocja pociągiem, Liverpool i Północna Walia, Manchester jako baza dla północy Anglii.

VisitBritain osobno stawia na turystykę filmową poprzez kampanię Starring GREAT Britain. Według danych agencji, kampania ta wygenerowała 217 mln funtów dodatkowych wydatków międzynarodowych odwiedzających od uruchomienia w styczniu do czerwca 2025 roku. Zatem w 2026 roku kierunki, które mogą powiązać trasę z filmami, serialami, muzyką lub wydarzeniami sportowymi, będą miały silniejszą pozycję w konkurencji o turystę, który waha się z powodu kosztów podróży.

Czy warto czekać na tańsze bilety

Istnieje pokusa, by postrzegać spadek rezerwacji jako oznakę przyszłych zniżek. Ale to nie zawsze działa. Jeśli linie lotnicze widzą słabszy popyt, mogą nie tylko wyprzedawać miejsca, ale i korygować częstotliwości, zmieniać pojemność samolotów lub ostrożniej zarządzać taryfami. Ponadto paliwo wciąż jest drogie, a to ogranicza przestrzeń do głębokich obniżek.

Therefore, najrozsądniejsza strategia dla podróży do Wielkiej Brytanii latem 2026 roku to porównywanie kilku lotnisk i dat, sprawdzanie zasad taryfy, zakładanie zapasu na przesiadki i rezerwowanie zakwaterowania z warunkami, które odpowiadają realnemu ryzyku zmiany planów. Dla złożonych tras warto osobno sprawdzić, czy nie jest bardziej opłacalne przylecieć do jednego regionu, a wylecieć z innego: na przykład, zacząć w Londynie, a zakończyć podróż przez Manchester lub Edynburg.

Wniosek

Majowy raport VisitBritain nie mówi o kryzysie brytyjskiej turystyki. Pokazuje rynek, który stał się ostrożniejszy po silnym starcie roku. Przepływ przyjazdowy w pierwszym kwartale wciąż rósł, ale letnie rezerwacje pozostają w tyle, rynki dalekobieżne odradzają się nierównomiernie, a turyści uważniej liczą wydatki. Dla Wielkiej Brytanii oznacza to walkę o trasy regionalne, lepszą dostępność lotniczą i przekonujące powody, by przyjechać właśnie teraz. Dla podróżnych – czas planować nie panicznie, ale uważnie: sprawdzać lotniska, porównywać daty, brać pod uwagę cenę przejazdów i nie polegać wyłącznie na starym scenariuszu „lot przez Londyn”.

Materiał przygotowany na podstawie majowego przeglądu Tourism State of the Nation od VisitBritain/VisitEngland, stron z aktualnymi badaniami VisitBritain, prognozy VisitBritain dotyczącej turystyki przyjazdowej na 2026 rok oraz komunikatu VisitBritain o GREAT Gateway Innovation Fund dla Liverpoolu i Manchesteru.