Marta Skylar
Aviation News Editor
30.05.2026 00:25

Tajlandia przechodzi na bardziej rygorystyczny model wjazdu dla krótkich podróży turystycznych: rząd zatwierdził zniesienie 60-dniowego ruchu bezwizowego dla 93 krajów i terytoriów. Nowe warunki muszą zostać jeszcze opublikowane w Royal Gazette i wejdą w życie po 15 dniach od tej publikacji, dlatego podróżni powinni uważać, aby nie pomylić decyzji rządu z aktualną datą rozpoczęcia.

Dla turystów jest to jedna z najbardziej zauważalnych zmian w zasadach podróżowania do Tajlandii w ostatnich latach. W lipcu 2024 roku kraj ten rozszerzył ruch bezwizowy do 60 dni, próbując wesprzeć odbudowę turystyki po pandemii i przyciągnąć więcej gości na dłuższy pobyt. Teraz Bangkok w rzeczywistości wraca do krótszej logiki pobytu: dla części rynków podstawowym formatem ponownie stanie się 30-dniowy ruch bezwizowy dla turystów, dla niektórych krajów przewidziano 15 dni, a lista krajów uprawnionych do Visa on Arrival zostanie drastycznie ograniczona.

Ważne jest to, że zmiany nie weszły w życie automatycznie w dniu decyzji rządu. Oficjalne tajskie komunikaty wyraźnie wskazują: szczegółowe kryteria mają pojawić się w odpowiednich ogłoszeniach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, a nowy reżim zacznie działać po 15 dniach od publikacji w Royal Gazette. Do tego momentu obowiązują aktualne zasady wjazdu, a turyści, którzy już przebywają w Tajlandii lub zdążą wjechać przed datą wejścia w życie, będą mogli pozostać do końca dozwolonego przy wjeździe okresu.

Co dokładnie zatwierdził rząd Tajlandii

Rząd Tajlandii 19 maja 2026 roku uzgodnił rewizję schematów visa exemption i Visa on Arrival. Według informacji z Government Public Relations Department, Tourism Authority of Thailand i Tourist Police Bureau, nowa struktura przewiduje kilka kluczowych zmian.

  • 60-dniowy ruch bezwizowy dla 93 krajów i terytoriów zostanie zniesiony.
  • Dla każdego kraju lub terytorium ma obowiązywać tylko jeden schemat zwolnienia z wizy, aby wyeliminować dublowanie i zamieszanie.
  • 30-dniowe turystyczne zwolnienie z wizy (visa exemption) zostanie zrewidowane, a liczba krajów i terytoriów w tej kategorii zmniejszy się z 57 do 54.
  • Wprowadzany jest oddzielny 15-dniowy schemat zwolnienia z wizy dla trzech krajów lub terytoriów.
  • Visa on Arrival pozostanie dostępna tylko dla czterech krajów lub terytoriów zamiast poprzednich 31.

Tajskie władze wyjaśniają rewizję nie tylko względami bezpieczeństwa. Wśród motywów wymieniono również interesy turystyczne i ekonomiczne, zasadę wzajemności, chęć wyeliminowania nakładania się kilku przywilejów wizowych dla jednego kraju oraz istnienie elektronicznego systemu wizowego, który ma ułatwić wcześniejsze formalności dla tych, którzy potrzebują dłuższego lub innego typu pobytu.

Kiedy zmiany wejdą w życie

Najbardziej praktyczne pytanie dla podróżnych jest obecnie nie to, "czy reforma została zatwierdzona", ale "od której daty zostanie zastosowana na granicy". W momencie oficjalnych komunikatów TAT nowe warunki wciąż oczekiwały na publikację w Royal Gazette. To właśnie ta publikacja uruchamia 15-dniowy odliczanie do wejścia w życie.

Dlatego turyści planujący podróż w okresie zmiany zasad powinni sprawdzać nie posty w mediach społecznościowych i nie relacje z forów, lecz oficjalne kanały Ministerstwa Spraw Zagranicznych Tajlandii, ambasady lub konsulaty w swoim kraju, a także aktualizacje TAT. Szczególną ostrożność powinni zachować ci, którzy rezerwują podróż na dłużej niż 30 dni bez wizy turystycznej, planują kilka wjazdów lub liczą na Visa on Arrival.

Tajskie organy doprecyzowały ważny moment przejściowy: cudzoziemcy, którzy już przebywają w kraju na podstawie aktualnych schematów, oraz ci, którzy wjadą przed datą wejścia w życie rewizji, będą mogli pozostać do końca okresu wyznaczonego im przy wjeździe. Zmniejsza to ryzyko nagłego skrócenia już otrzymanego pozwolenia, ale nie znosi potrzeby śledzenia zasad dla kolejnych podróży.

Dlaczego Tajlandia zmienia zasady właśnie teraz

Decyzja pojawiła się w momencie, gdy tajska turystyka wykazuje jednocześnie wielką skalę i zauważalną nerwowość. Według danych opublikowanych z powołaniem na Ministerstwo Turystyki i Sportu, od 1 stycznia do 24 maja 2026 roku Tajlandia przyjęła 13 428 857 zagranicznych turystów. Szacunkowe wpływy z turystyki w tym okresie wyniosły 653,986 mld batów. Jest to ogromny strumień, ale był on o 2,78% niższy niż rok wcześniej.

Największym rynkiem źródłowym pozostały Chiny z ponad 2,23 mln przyjazdów. Następnie znalazły się Malezja, Indie, Rosja i Korea Południowa. Rynek indyjski w maju przekroczył próg 1 mln turystów od początku roku, co czyni go coraz ważniejszym dla strategii Tajlandii. Jednocześnie Chiny, które historycznie są kluczowe dla Tajlandii, pozostają wrażliwe na kwestie bezpieczeństwa, reputację kierunku i konkurencję cenową w Azji.

Tygodniowe dane wyglądały lepiej: od 18 do 24 maja kraj przyjął 520 536 zagranicznych turystów, co o 10,95% więcej niż w poprzednim tygodniu. Wsparcie zapewniły okresy świąteczne w niektórych krajach, rodzinne wyjazdy z Malezji i Indii, a także połączenia lotnicze. Jednak to właśnie na tle tak niejednorodnej odbudowy rząd stara się połączyć dwa cele: nie utracić dochodów z turystyki i jednocześnie wzmocnić kontrolę nad tym, jak wykorzystywany jest ruch bezwizowy.

Co to oznacza dla zwykłych turystów

Dla krótkich wakacji trwających 7-14 dni zmiana może prawie nic nie zmienić, jeśli kraj podróżnego pozostanie w kategorii 30-dniowego ruchu bezwizowego. Właśnie na to prawdopodobnie liczą tajskie władze: większość klasycznych wycieczek turystycznych do Bangkoku, Phuket, Samui, Krabi lub Chiang Mai mieści się w miesiącu. Jednak dla tych, którzy przywykli przyjeżdżać na 45-60 dni bez wcześniejszej wizy, nowe zasady mogą całkowicie zmienić planowanie.

Najbardziej odczuwalny efekt będzie dla osób zimujących, freelancerów, podróżników z długimi trasami po Azji Południowo-Wschodniej, emerytów z sezonowymi wyjazdami oraz turystów, którzy lubili łączyć wypoczynek na plaży z powolnym przemieszczaniem się po kraju. Jeśli po wejściu w życie nowych zasad ich kraj otrzyma tylko 30 dni, będą musieli albo skrócić trasę, albo wystąpić o odpowiednią wizę z wyprzedzeniem, albo zaplanować legalne przedłużenie pobytu, jeśli będzie ono dostępne dla konkretnej kategorii.

Dla polskich czytelników praktyczny wniosek jest prosty: przed zakupem biletów należy sprawdzić aktualny reżim dla paszportu, którym podróżujecie. Nie warto polegać wyłącznie na nagłówkach o "zniesieniu ruchu bezwizowego", ponieważ reforma nie oznacza całkowitego zakazu podróży turystycznych. Oznacza ona redystrybucję krajów między krótszymi kategoriami i powrót do bardziej sformalizowanego podejścia.

Jak to wpłynie na podróże lotnicze i rezerwacje

Tajlandia pozostaje jednym z najważniejszych kierunków w Azji dla turystyki długodystansowej. Dla wielu podróżnych bramami do kraju są Bangkok i Phuket. Jeśli planujecie trasę przez stolicę, warto wcześniej sprawdzić informacje o lotnisku Bangkok Suvarnabhumi (BKK), przesiadkach, nocnych przylotach i możliwych opcjach dalszej podróży. Dla wypoczynku na plażach na południu warto również uwzględnić specyfikę przylotu przez lotnisko Phuket (HKT), zwłaszcza jeśli trasa łączy kilka wysp lub regionów.

Zmiana okresów wizowych może skłonić część turystów do rezerwowania krótszych wycieczek lub wybierania tras z bardziej precyzyjną datą wyjazdu. Linie lotnicze i biura podróży będą musiały dokładniej wyjaśniać klientom różnicę między 30-dniowym ruchem bezwizowym, wizą turystyczną, Visa on Arrival i umowami dwustronnymi. Jest to szczególnie ważne dla pakietów trwających ponad miesiąc, wycieczek kombinowanych z ponownym wjazdem do Tajlandii i podróży, gdzie turyści planują elastycznie zmieniać daty.

Dla rynku hoteli i długoterminowego wynajmu zmiany mogą być bardziej odczuwalne. Segment gości przyjeżdżających na 45-60 dni wydaje pieniądze inaczej niż krótkoterminowi turyści: częściej wynajmują apartamenty, korzystają z lokalnego transportu, kupują usługi poza klasycznymi strefami turystycznymi i wspierają mały biznes. Jeśli część takich podróżnych przestroi się na inne kraje regionu z prostszymi warunkami, lokalne kurorty mogą odczuć to nie od razu, ale stopniowo.

Co robić tym, którzy już zaplanowali podróż

Pierwszy krok - sprawdzić datę wjazdu i długość trasy. Jeśli podróż jest krótsza niż 30 dni, ryzyko jest zazwyczaj niższe, ale nadal należy zweryfikować aktualne warunki dla swojego kraju po publikacji w Royal Gazette. Jeśli trasa jest dłuższa, nie warto czekać do ostatniego tygodnia: lepiej wcześniej dowiedzieć się, czy potrzebna jest wiza turystyczna, czy możliwe jest przedłużenie pobytu i jakie dokumenty mogą być wymagane na granicy lub podczas formalności.

Drugi krok - uważnie podchodzić do bezzwrotnych rezerwacji. Do pojawienia się ostatecznej listy krajów i daty rozpoczęcia nowych zasad bezpieczniej jest mieć elastyczne warunki zmiany biletów i zakwaterowania, zwłaszcza dla podróży trwających 31-60 dni. Nie oznacza to, że należy masowo odwoływać wyjazdy do Tajlandii, ale oznacza, że planowanie musi być mniej automatyczne niż w okresie 60-dniowego ruchu bezwizowego.

Trzeci krok - nie mylić tourist visa exemption z innymi statusami. Wjazd bezwizowy, wiza po przylocie, e-wiza, wiza turystyczna i umowy dwustronne to różne mechanizmy z różnymi terminami, warunkami i prawami. Właśnie dlatego rząd tajski zapowiada zamiar pozostawienia dla każdego kraju lub terytorium jednej jasnej kategorii, a nie kilku równoległych reżimów.

Podsumowanie

Zniesienie 60-dniowego ruchu bezwizowego nie zamyka Tajlandii dla turystów, ale sprawia, że zasady są mniej hojne dla długich, spontanicznych podróży. Dla większości krótkich wakacji kraj pozostanie dostępny, jednak podróżni będą musieli dokładniej sprawdzać swoją kategorię wjazdu, datę wejścia w życie nowych zasad i zapas czasu między przylotem a wyjazdem.

Dla Tajlandii jest to balansowanie między chękim zachowaniem strumienia turystów a potrzebą kontrolowania ryzyk migracyjnych i bezpieczeństwa. Dla turystów jest to sygnał, że era maksymalnie prostego 60-dniowego pobytu bez wcześniejszej wizy dobiega końca. Najlepsza strategia na najbliższe najbliższe tygodnie: śledzić oficjalną publikację, nie planować długiej podróży w oparciu o przypuszczenia i sprawdzać zasady dokładnie dla swojego paszportu przed opłaceniem biletów i hoteli.