Marta Skylar
Aviation News Editor
27.05.2026 00:42

Tajlandia znosi 60-dniowy ruch bezwizowy dla 93 krajów: co zmieni się dla turystów i kiedy wejdą w życie nowe zasady

Tajlandia rewiduje jeden z najliberalniejszych systemów wjazdu turystycznego w Azji. 19 maja 2026 r. rząd kraju zatwierdził rewizję zasad bezwizowych i reżimu Visa on Arrival: 60-dniowy ruch bezwizowy dla 93 krajów i terytoriów zostaje zniesiony, większość turystów powraca do krótszego formatu pobytu, a faktyczny start nowego systemu zostanie powiązany z przyszłą publikacją w Royal Gazette. Dla podróżników jest to ważny sygnał już teraz: planowanie wakacji w Tajlandii na lato, jesień i sezon zimowy 2026-2027 wymaga większej uwagi, biorąc pod uwagę czas trwania podróży, datę wylotu i odpowiedni typ wizy.

Wiadomość ta ma znaczenie nie tylko dla tych, którzy przywykli spędzać w kraju dwa miesiące. Tajlandia pozostaje jednym z najpopularniejszych kierunków w Azji Południowo-Wschodniej dzięki wypoczynkowi na plażach, trasom miejskim, wyspom, wycieczkom łączonym i dużej liczbie przesiadek. Dla jednych turystów będzie to oznaczać jedynie niewielką zmianę w formalnych zasadach. Dla innych, szczególnie w przypadku długich podróży, zimowania lub pracy zdalnej, a także tras obejmujących kilka regionów kraju, konsekwencje mogą być bardzo praktyczne: trzeba będzie albo skrócić podróż, albo wcześniej wystąpić o inny format wjazdu.

Co dokładnie zatwierdził rząd Tajlandii

Zgodnie z oficjalnym komunikatem Thailand Tourist Police, Rada Ministrów 19 maja 2026 r. uzgodniła pięć kluczowych zmian. Po pierwsze, dla każdego kraju lub terytorium pozostanie tylko jeden tryb wjazdu bezwizowego. Po drugie, 60-dniowy system zostaje zniesiony dla wszystkich 93 krajów i terytoriów, które z niego korzystały wcześniej. Po trzecie, bezwizowy wjazd turystyczny na 30 dni zostaje zrewidowany, a lista dopuszczonych krajów zostaje skrócona z 57 do 54. Po czwarte, dla trzech jurysdykcji wprowadzany jest osobny 15-dniowy format. Po piąte, lista krajów, które mogą otrzymać Visa on Arrival, zostaje drastycznie zawężona z 31 do 4.

Ważne jest to, że nie oznacza to natychmiastowego przejścia na nowy system w dniu decyzji rządu. Oficjalny komunikat wyraźnie wskazuje: szczegóły muszą zostać określone w osobnych ogłoszeniach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, po czym zasady wejdą w życie 15 dni po publikacji w Royal Gazette. Stanem na 26 maja 2026 r. główny wniosek dla turysty jest następujący: zmiana została już zatwierdzona politycznie, ale konkretna data faktycznego uruchomienia zależy od oficjalnej publikacji.

Co z osobami, które są już w Tajlandii lub wylatują w najbliższym czasie

To jeden z najważniejszych praktycznych aspektów. Thailand Tourist Police osobno podkreśla, że cudzoziemcy, którzy już przebywają w kraju zgodnie z obowiązującymi zasadami, a także ci, którzy wjadą przed wejściem w życie nowych norm, mogą pozostać do końca dozwolonego czasu swojego pobytu. Oznacza to, że nowe przepisy nie działają wstecz w stosunku do już sformalizowanego wjazdu.

Dlatego w krótkiej perspektywie kluczowe staje się nie tylko obywatelstwo, ale i dokładna data przekroczenia granicy. Jeśli podróż odbędzie się przed faktycznym startem nowego systemu, mogą obowiązywać stare zasady. Jeśli po, trzeba będzie kierować się już zrewidowanym reżimem. Dla rynku turystycznego jest to typowy okres przejściowy, w którym najgorszą strategią dla podróżnika jest poleganie na starych blogach, forach lub nieoficjalnych tabelach bez sprawdzania daty aktualizacji.

Dlaczego Tajlandia wprowadziła bardziej rygorystyczny reżim

Przyczyna nie tkwi w spadku zainteresowania krajem, lecz w zmianie priorytetów samej polityki turystycznej. Według danych Nation Thailand, powołując się na Department of Consular Affairs przy MSZ, rewizja systemu jest wyjaśniana chęcią wyeliminowania pomyłek między różnymi kategoriami wjazdu, zmniejszeniem nadużyć przywilejów turystycznych, ograniczeniem nielegalnej pracy, walką z fikcyjnym biznesem i przestępczością transgraniczną. Wcześniej minister turystyki i sportu Tajlandii publicznie mówił również o nacisku nie tylko na liczbę odwiedzających, ale na tzw. „turystów wysokiej jakości”.

Dla branży jest to znacząca zmiana retoryki. W 2024 r. Tajlandia rozszerzała przywileje wjazdowe, aby szybciej stymulować popyt po słabszych okresach odbudowy. Teraz kurs jest inny: władze starają się zachować atrakcyjność turystyczną, ale jednocześnie sprawić, by zasady były bardziej kontrolowalne. Oznacza to, że kraj nie rezygnuje z turystyki jako silnika gospodarki, ale chce lepiej oddzielić klasyczne wakacje od scenariuszy, w których tryb turystyczny był wykorzystywany jako półdługoterminowy sposób pobytu bez odpowiedniej wizy.

Co to oznacza dla podróżników w praktyce

Najmniej zmian odczuje typowy urlopowicz, który leci do Tajlandii na 7-14 nocy nad morze lub na krótką wycieczkę łączoną Bangkok plus wyspy. Dla takiej grupy odbiorców nawet 30-dniowy reżim jest prawie zawsze wystarczający. Jeśli planujesz lot przez lotnisko Bangkok Suvarnabhumi, następnie kilka dni w stolicy, a potem przejazd na Phuket lub Samui, nowe zasady prawdopodobnie nie zmienią samej logiki podróży.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda dla tych, którzy chcieli spędzić w kraju półtora-dwa miesiące bez osobnego formalizowania wizy. Jeśli nowa redakcja wejdzie w życie w zapowiedzianej formie, długie podróże trzeba będzie albo skrócić, albo przenieść na inny typ wizy. Dotyczy to nie tylko zimowania lub pracy zdalnej, ale także powolnych tras po kraju: Bangkok, Chiang Mai, wyspy w Zatoce Tajlandzkiej, Phuket i Krabi w jednym dużym planie nie będą już automatycznie kompatybilne z ruchem bezwizowym.

Osobny niuans to wycieczki łączone po Azji Południowo-Wschodniej. Część podróżników tradycyjnie wykorzystywała Tajlandię jako długi punkt bazowy, łącząc go z krótkimi wylotami do sąsiednich krajów. Po zawężeniu zasad ważniejsze stają się kwestie ponownego wjazdu, czasu trwania dozwolonego pobytu oraz tego, czy nie lepiej od razu wybrać wizę odpowiadającą rzeczywistej trasie.

Co wiadomo o krajach w nowej grupie 30-dniowej

Według danych Nation Thailand, powołując się na Department of Consular Affairs, do zaktualizowanej 30-dniowej grupy turystycznej wchodzi 54 krajów i terytoriów, wśród nich Ukraina, Wielka Brytania, USA, Kanada, większość państw UE, Australia, Japonia, Izrael, Singapur oraz szereg innych rynków. Osobno tworzone są 15-dniowy reżim dla trzech terytoriów, skrócona lista Visa on Arrival i kategorie wzajemnych dwustronnych umów bezwizowych.

Tutaj pojawia się zasadniczo ważna uwaga: do momentu oficjalnej publikacji w Royal Gazette i wydania aktów wykonawczych, ostateczne sformułowanie prawne należy sprawdzać na rządowych zasobach Tajlandii, w służbach konsularnych lub w linii lotniczej przed wylotem. Dla ukraińskich turystów oznacza to, że sam fakt obecności Ukrainy na liście 30-dniowego reżimu wygląda pozytywnie, ale przed rezerwacją długich tras warto poczekać na finalną oficjalną redakcję.

Jak ta zmiana wpłynie na rynek turystyczny Tajlandii

W krótkiej perspektywie raczej nie należy spodziewać się załamania popytu. Tajlandia pozostaje zbyt silnym kierunkiem pod względem stosunku ceny, pogody, bazy hotelowej, połączeń lotniczych i różnorodności wypoczynku. Turyści, którzy lecą na wypoczynek na plażach Phuket, rodzinną podróż na Samui lub trasę miejską przez Bangkok i Chiang Mai, tak jak wcześniej, mają bardzo szeroki wybór logistyki, zakwaterowania i transportu lądowego. Dlatego w praktyce większość krótkich wycieczek prawdopodobnie zaadaptuje się bez krytycznych strat.

Jednak dla rynku długiego pobytu jest to już inna historia. Segment podróżników, którzy mieszkali w kraju kilka tygodni lub dłużej bez dodatkowych procedur wizowych, odczuje większe utrudnienia. Część popytu może przesunąć się w stronę innych krajów regionu, część w stronę bardziej formalnych wiz długoterminowych, a część po prostu skróci czas trwania podróży. Dla hoteli, apartamentów, wewnętrznych linii lotniczych i serwisów pracujących z długim wypoczynkiem oznacza to konieczność przebudowy oferty pod krótszy cykl rezerwacji.

Co turysta powinien zrobić już teraz

Praktyczne podejście jest proste. Jeśli planujesz krótkie wakacje, przede wszystkim sprawdź datę wejścia w życie nowych zasad i zweryfikuj swój kraj z oficjalną listą. Jeśli przygotowujesz dłuższą podróż, od razu zaplanuj scenariusz rezerwowy z wizą turystyczną lub innym odpowiednim formatem wjazdu. W kwestii logistyki warto wcześniej przemyśleć nie tylko przelot, ale i lądową część trasy: osobno sprawdzić opcje przez lotnisko Phuket, sprawdzić hotele przy lotnisku Bangkok Suvarnabhumi na przesiadki i nocne przyloty lub dobrać transfer z lotniska Phuket, jeśli planujesz przyjazd do kurortu w wysokim sezonie.

Tajlandia nie zamyka się dla turystów, ale staje się mniej pobłażliwa dla zbyt swobodnej interpretacji reżimu turystycznego. I właśnie w tym tkwi główny sens dzisiejszej wiadomości: dla zwykłych wakacji kraj pozostaje dostępny, jednak długie trasy bez wcześniejszego planowania wizowego przestają być tak beztroskie jak wcześniej.

Wniosek: decyzja rządu Tajlandii z 19 maja 2026 r. jest jedną z najważniejszych turystycznych wiadomości tygodnia, ponieważ bezpośrednio zmienia zasady podróży do jednego z głównych azjatyckich kierunków. Najważniejsze dla turysty jest teraz to, aby nie panikować, ale uważnie śledzić datę oficjalnego uruchomienia nowych zasad i powiązać ją ze swoją trasą. Dla krótkich wycieczek zmiany będą prawdopodobnie umiarkowane. Dla długiego pobytu jest to sygnał do znacznie dokładniejszego planowania podróży.