Popyt na wizy szengenowe rośnie, ale Europa nie wróciła jeszcze do poziomu z 2019 roku: co to oznacza dla turystów
Komisja Europejska opublikowała nowe statystyki dotyczące krótkoterminowych wiz szengenowych za 2025 rok: konsulaty krajów UE i państw stowarzyszonych z obszarem Schengen otrzymały niemal 12 mln wniosków, co jest wynikiem wyższym niż w 2024 roku, ale wciąż znacznie niższym niż poziom sprzed pandemii. Dla turystów jest to ważny sygnał: popyt na podróże do Europy odradza się, jednak kolejki w konsulatach, odmowy, wizy wielokrotnego wjazdu oraz nowe cyfrowe systemy kontroli pozostają kluczowymi czynnikami planowania podróży w 2026 roku.
Nowa publikacja Komisji Europejskiej z 28 maja 2026 roku pokazuje, że kierunek szengenowy kontynuuje odzyskiwanie międzynarodowego popytu turystycznego, ale robi to nierównomiernie. W 2025 roku konsulaty UE i krajów stowarzyszonych z obszarem Schengen otrzymały niemal 12 mln wniosków o krótkoterminowe wizy. Jest to o 1,8% więcej niż w 2024 roku, kiedy wpłynęło 11,7 mln wniosków, i o 15,5% więcej niż w 2023 roku, kiedy było ich 10,3 mln. Jednocześnie rynek nie wrócił jeszcze do wskaźnika z 2019 roku, kiedy odnotowano około 17 mln wniosków.
Dla branży turystycznej nie jest to sucha statystyka biurokratyczna. Wiza szengenowa pozostaje jednym z głównych filtrów dla podróży do Europy z wielu dużych rynków, w tym z Chin, Turcji, Indii, Maroka i części krajów Afryki. Jeśli liczba wniosków rośnie, oznacza to nie tylko większe zainteresowanie europejskimi miastami, kurortami, wydarzeniami i podróżami służbowymi, ale także dodatkowe obciążenie dla konsulatów, centrów wizowych, linii lotniczych i touroperatorów.
Co dokładnie pokazały nowe statystyki Komisji Europejskiej
Według danych Komisji Europejskiej, w 2025 roku kraje strefy Schengen wydały ponad 10 mln wiz. Jest to o około 3% więcej niż w 2024 roku, kiedy wydano 9,7 mln wiz. Jednak porównanie z 2019 rokiem pozostaje powściągliwe: wtedy wydano około 15 mln wiz szengenowych. Oznacza to, że liczba wydanych pozwoleń na krótkie podróże do Europy wzrosła, ale nie odrodziła się jeszcze do poprzedniej skali międzynarodowej mobilności.
Globalny poziom odmów, według informacji Komisji Europejskiej, pozostał na poziomie 14,8% - takim samym jak w 2024 roku. Jest to ważny szczegół dla podróżnych: ogólny odsetek odmów nie wzrósł, ale nie stał się też niższy. W praktyce oznacza to, że wnioskodawcy powinni nadal starannie przygotowywać dokumenty, nie polegać na formalnym wzroście ruchu turystycznego i nie traktować wizy szengenowej jako automatycznej procedury.
Najwięcej wniosków w 2025 roku złożyli obywatele Chin, Turcji, Indii, Rosji i Maroka. Chiny przodowały na liście z około 1,8 mln wniosków, Turcja złożyła około 1,25 mln, a Indie około 1,15 mln. Rosja i Maroko również pozostały wśród największych rynków wnioskodawców. To właśnie te kraje w dużej mierze determinują obciążenie europejskich sieci konsularnych, a także popyt na loty, hotele, wycieczki grupowe i turystykę miejską w wysokim sezonie.
Dlaczego popyt rośnie, ale odrodzenie jest niepełne
Stopniowy wzrost liczby wniosków logicznie wpisuje się w szerszy obraz odradzania się międzynarodowych podróży. Europa pozostaje jednym z najpopularniejszych regionów turystycznych świata, a wiza szengenowa pozwala odwiedzić kilka krajów podczas jednej podróży. Dla podróżnych z odległych rynków jest to silna zaleta: jedna trasa może łączyć Paryż, Amsterdam, Rzym, Frankfurt, Barcelonę lub Wiedeń bez oddzielnych procedur granicznych między większością tych krajów.
Jednak dystans do 2019 roku świadczy o tym, że pełny powrót popytu jest wciąż hamowany przez kilka czynników. Wśród nich są wyższe koszty lotów, zmiany w sieciach połączeń, ostrożniejsze planowanie dalekich podróży, presja ekonomiczna na gospodarstwa domowe, a także trudności w uzyskaniu terminów wizowych w niektórych krajach. Dla turystów oznacza to, że podróż do Europy w 2026 roku warto zacząć nie od wyboru hotelu, ale od sprawdzenia realnych terminów składania dokumentów.
Dotyczy to szczególnie sezonu letniego, jarmarków bożonarodzeniowych, dużych wydarzeń sportowych i kulturalnych, a także popularnych kierunków na pierwszą podróż szengenową. Jeśli konsulat w danym kraju pracuje z dużą liczbą wniosków, wolne terminy w centrach wizowych mogą znikać szybciej niż tanie bilety lotnicze. W takiej sytuacji turyści ryzykują zakup lotu lub hotelu wcześniej, niż realnie będą mogli złożyć dokumenty.
Wizy wielokrotnego wjazdu: dlaczego ich udział ma znaczenie
Komisja Europejska poinformowała również, że z ponad 10 mln wydanych wiz w 2025 roku 51,2% stanowiły wizy wielokrotnego wjazdu. W 2024 roku wskaźnik ten wynosił 52,2%, co oznacza, że udział wiz wielokrotnego wjazdu nieco spadł. Dla podróżnych jest to subtelny, ale praktycznie ważny wskaźnik. Wiza wielokrotnego wjazdu pozwala planować nie jedną odizolowaną podróż, ale kilka krótkich wizyt w strefie Schengen w okresie jej ważności, przy zachowaniu zasady 90 dni w ciągu 180-dniowego okresu.
Dla biznesu turystycznego wizy wielokrotnego wjazdu również mają znaczenie. Wspierają one powtarzalne podróże, spontaniczne city-breaki, krótkie wizyty służbowe, noclegi tranzytowe i trasy kombinowane. Jeśli udział takich wiz nie rośnie, część potencjalnego popytu pozostaje mniej elastyczna: turyści staranniej wybierają jedną podróż, rzadziej dodają drugi weekend i częściej odkładają podróż z powodu powtarzającej się biurokracji.
Jednocześnie samo posiadanie wizy wielokrotnego wjazdu nie znosi wymogów granicznych. Funkcjonariusz graniczny może poprosić o potwierdzenie celu podróży, rezerwację, bilet powrotny, ubezpieczenie lub zabezpieczenie finansowe. Dlatego turyści powinni przechowywać podstawowy pakiet dokumentów nie tylko dla konsulatu, ale i dla pierwszego wjazdu w ramach konkretnej podróży.
Co zmieniają EES i ETIAS dla osób jadących do Europy
Statystyki wizowe pojawiają się w momencie, gdy Europa przebudowuje system kontroli na granicach zewnętrznych. Według wyjaśnień Rady UE, system Entry/Exit System (EES) stał się w pełni operacyjny 10 kwietnia 2026 roku. Rejestruje on wjazd i wyjazd obywateli krajów trzecich, którzy podróżują do strefy Schengen w krótkim terminie, i zastępuje starą praktykę ręcznego przystawiania pieczątek w paszportach cyfrowym zapisem z danymi biometrycznymi.
Dla posiadaczy wiz szengenowych oznacza to, że sama wiza nadal pozostaje warunkiem wjazdu, ale na granicy ważną rolę odgrywa teraz cyfrowa rejestracja. Podczas pierwszego przekroczenia granicy po uruchomieniu systemu podróżny musi być przygotowany na skanowanie paszportu, zdjęcie twarzy i pobranie odcisków palców. Po tym następne kontrole powinny przebiegać szybciej, choć faktyczna prędkość zależy od lotniska, liczby pasażerów i dostępności zautomatyzowanych procedur.
Osobno warto pamiętać o ETIAS. Oficjalna strona Travel Europe, administrowana przez struktury UE, wskazuje, że system ETIAS ma wystartować w ostatnim kwartale 2026 roku. Dotyczy on nie osób, które już potrzebują wizy szengenowej, ale obywateli krajów z reżimem bezwizowym dla krótkich podróży do 30 europejskich krajów. Po uruchomieniu tacy podróżni będą musieli uzyskać elektroniczną autoryzację przed podróżą.
Jest to ważne dla firm turystycznych i niezależnych podróżnych, ponieważ w Europie będą jednocześnie działać dwie różne logiki. Obywatele krajów, które wymagają wizy, przejdą klasyczną procedurę konsularną, a następnie rejestrację w EES na granicy. Obywatele krajów bezwizowych po uruchomieniu ETIAS złożą wniosek online o autoryzację, a na granicy również trafią do cyfrowego systemu wjazdu-wyjazdu. Nie należy mylić tych reżimów: ETIAS nie jest wizą szengenową i nie zastępuje jej dla osób, które wizy potrzebują.
Jak wpłynie to na popularne trasy do Europy
Największe europejskie huby lotnicze jako pierwsze odczuwają każdą zmianę w reżimie wizowym i granicznym. Dla podróżnych planujących podróż przez Paryż - Charles de Gaulle, Frankfurt, Amsterdam Schiphol lub Rzym-Fiumicino, praktyczny wniosek jest prosty: czas na przesiadkę, kontrolę paszportową i pierwszy wjazd do strefy Schengen warto zaplanować z zapasem.
Jest to szczególnie aktualne dla pasażerów lecących z krajów spoza UE, którzy mają przesiadkę wewnątrz strefy Schengen. Jeśli pierwszym punktem przybycia jest Paryż, Frankfurt czy Amsterdam, to właśnie tam zazwyczaj odbywa się kontrola graniczna przed dalszym lotem do innego miasta szengenowego. Jeśli system działa szybko, podróż może nie zmienić się odczuwalnie. Ale w dniach szczytowego obciążenia lub dla pasażerów rejestrujących się w EES po raz pierwszy, krótka przesiadka może stać się ryzykowna.
Na stronie pojawił się już osobny materiał o tym, jak pierwsze dane EES pokazują realne zmiany dla turystów w 2026 roku. Nowe statystyki wiz szengenowych uzupełniają ten obraz: popyt na Europę powraca, ale nowa infrastruktura kontroli musi wytrzymać nie tylko pasażerów z krajów bezwizowych, ale i miliony wnioskodawców przechodzących przez system konsularny.
Co turyści powinni zrobić już teraz
Główna rada dla podróży do Europy w 2026 roku to planowanie wcześniej niż przed pandemią. Jeśli potrzebujesz wizy szengenowej, sprawdź nie tylko listę dokumentów, ale i dostępność terminów w centrum wizowym, czas rozpatrywania wniosku i zasady konsulatu głównego kraju podróży. Jeśli trasa obejmuje kilka krajów, wniosek zazwyczaj składa się do kraju głównego pobytu lub pierwszego wjazdu, jeśli głównego kraju nie da się określić.
- Nie kupuj biletów i hoteli z możliwością bezzwrotnego zwrotu przed upewnieniem się co do realnych terminów procedury wizowej.
- Sprawdź paszport: musi być ważny wystarczająco długo na podróż i spełniać wymogi kraju wjazdu.
- Przechowuj potwierdzenia rezerwacji, ubezpieczenie, plan trasy i zabezpieczenie finansowe do końca podróży.
- Przy pierwszym wjeździe po pełnym uruchomieniu EES zaplanuj więcej czasu na kontrolę paszportową.
- Jeśli jesteś obywatelem kraju z reżimem bezwizowym do strefy Schengen, śledź oficjalne uruchomienie ETIAS w ostatnim kwartale 2026 roku.
Touroperatorzy i agencje powinni zaktualizować konsultacje dla klientów. Stary scenariusz, w którym głównym ryzykiem był tylko pakiet dokumentów, jest już niepełny. Teraz dochodzi do tego dostępność terminów wizowych, cyfrowa rejestracja na granicy, przyszły ETIAS dla turystów bezwizowych i większa uwaga na poprawne określenie kraju składania wniosku.
Podsumowanie
Dane Komisji Europejskiej pokazują ostrożnie pozytywny, ale nie bezproblemowy obraz. Podróże szengenowe odradzają się: liczba wniosków i wydanych wiz wzrosła, kluczowe rynki ponownie generują miliony podróży, a Europa pozostaje magnesem dla turystów. Jednak poziom z 2019 roku jest wciąż daleki, odsetek odmów nie spada, a wizy wielokrotnego wjazdu nie stają się zauważalnie bardziej dostępne.
Dla podróżnego oznacza to jedno: Europa jest otwarta, ale podróż wymaga dyscypliny w planowaniu. W 2026 roku udana podróż do strefy Schengen zależy nie tylko od ceny biletu lotniczego czy wyboru hotelu, ale i od tego, jak terminowo została załatwiona wiza, jak poprawnie zaplanowano trasę i jak uwzględniono nowe cyfrowe zasady wjazdu. Dla rynku turystycznego jest to sygnał, że popyt powraca, ale konkurencja o wygodę, szybkość i jasne zasady podróżowania staje się tak samo ważna jak konkurencja o samych turystów.