Opóźnienia z powodu EES w Europie mogą trwać do dwóch lat: co warto wiedzieć podróżnym
Nowy europejski system Entry/Exit System, który zastępuje pieczątki w paszportach cyfrową rejestracją wjazdów i wyjazdów, stał się już jednym z głównych ryzyk sezonu letniego dla podróży do strefy Schengen. Po pełnym uruchomieniu EES 10 kwietnia 2026 roku pasażerowie z krajów trzecich muszą przejść rejestrację biometryczną, a przedstawiciele branży turystycznej ostrzegają: na niektórych granicach opóźnienia mogą pozostać problemem nie tylko tego lata.
Świeży powód do uwagi nad tym tematem pojawił się po wystąpieniu zastępcy dyrektora wykonawczego Frontexu, Uku Särekanno, na wydarzeniu ABTA Travel Matters 9 czerwca. Według doniesień The Guardian, Euronews Travel, Travel Tomorrow i innych branżowych publikacji, oświadczył on, że pełna stabilizacja pracy EES może zająć od jednego do dwóch lat. Za najtrudniejszy etap uznano pierwszą rejestrację podróżnego, kiedy system musi zebrać zdjęcie twarzy, odciski palców i dane paszportowe.
Nie oznacza to, że każda podróż do Europy automatycznie zamieni się teraz w wielogodzinne oczekiwanie. Jednak dla pasażerów lecących do dużych hubów, podróżujących promem, przekraczających zewnętrzną granicę Schengen w godzinach szczytu lub planujących krótką przesiadkę, EES staje się czynnikiem, który należy brać pod uwagę tak samo poważnie jak czas na kontrolę bezpieczeństwa, bagaż i dojazd do lotniska.
Czym jest EES i dlaczego wpływa na kolejki
Entry/Exit System to zautomatyzowany system UE do rejestracji obywateli krajów spoza UE lub strefy Schengen, którzy podróżują na krótki okres. Komisja Europejska wyjaśnia, że EES rejestruje imię podróżnego, dane dokumentu podróży, dane biometryczne, datę i miejsce wjazdu lub wyjazdu, a także odmowy wjazdu. System działa w 29 krajach europejskich, które stosują ten tryb kontroli na granicach zewnętrznych.
Główna zmiana dla pasażera jest prosta: fizyczna pieczątka w paszporcie stopniowo przestaje być głównym dowodem przekroczenia granicy. Zamiast tego funkcjonariusze graniczni korzystają z cyfrowego zapisu. W teorii ma to pomóc w szybszym wykrywaniu przekroczenia dozwolonego czasu pobytu, prób użycia sfałszowanych dokumentów oraz przypadków, gdy jedna osoba podróżuje pod różnymi tożsamościami.
W praktyce najwięcej czasu zajmuje właśnie pierwsze wprowadzenie osoby do systemu. Należy zeskanować paszport, zrobić zdjęcie twarzy, pobrać odciski palców i zadać standardowe pytania o cel i warunki pobytu. Jeśli pasażer został już zarejestrowany, kolejne przekroczenia granicy powinny być szybsze, ale w pierwszych miesiącach pełnego uruchomienia wiele lotnisk, portów i lądowych punktów kontrolnych jednocześnie pracuje z dużym strumieniem ludzi przechodzących pierwotną rejestrację.
Kogo dotyczą nowe kontrole
EES dotyczy krótkoterminowych podróży do krajów strefy Schengen oraz państw powiązanych z systemem dla obywateli krajów trzecich. Mogą to być podróże turystyczne, wyjazdy służbowe, odwiedziny u krewnych lub krótkie trasy tranzytowe, jeśli wiążą się one z przekroczeniem granicy zewnętrznej. Podstawowa zasada krótkiego pobytu pozostaje znana: do 90 dni w każdym okresie 180 dni, chyba że konkretna kategoria podróżnego posiada odrębne zasady.
Dla obywateli UE, obywateli krajów strefy Schengen oraz części rezydentów procedura różni się lub nie ma zastosowania. Dlatego przed podróżą ważne jest sprawdzenie nie tylko kraju docelowego, ale także własnego paszportu, statusu pobytu, typu wizy lub reżimu bezwizowego. Dla rodzin ważne jest również uwzględnienie, że dzieci przechodzą kontrole, choć dla dzieci w młodszym wieku wymagania dotyczące odcisków palców mogą być inne.
Szczególną strefą ryzyka są trasy z bardzo ciasnymi przesiadkami. Jeśli podróżny przylatuje do Schengen spoza jego granic i następnie leci wewnętrznym lotem europejskim, kontrola paszportowa zazwyczaj odbywa się w pierwszym punkcie wjazdu. Dlatego 50-60 minut między lotami, które wcześniej wydawały się wystarczające, mogą okazać się zbyt optymistyczne, szczególnie w godzinach szczytu, podczas strajków, awarii technicznych lub sezonowego napływu turystów.
Dlaczego ostrzeżenie Frontexu jest ważne właśnie teraz
Sam system nie jest nowością jednego dnia: jego stopniowe wdrażanie rozpoczęło się już 12 października 2025 roku, a pełna faza operacyjna wystartowała 10 kwietnia 2026 roku. Jednak czerwcowe ostrzeżenie jest ważne, ponieważ zbiegło się z początkiem letniego szczytu, kiedy obciążenie infrastruktury granicznej gwałtownie rośnie. Dla rynku turystycznego jest to moment, w którym nawet niewielkie wydłużenie czasu na formalności może wpłynąć na harmonogram transferów, przesiadki, procesy bagażowe i zadowolenie klientów.
Według doniesień mediów brytyjskich i europejskich, niektóre kraje korzystały już z tymczasowej elastyczności, aby uniknąć niekontrolowanych kolejek w najbardziej obciążonych okresach. Wspominano m.in. o sytuacjach z dodatkowymi kontrolami dla pasażerów w portach i na popularnych kierunkach turystycznych. Taka elastyczność nie jest jednak długoterminowym zastępstwem systemu: EES pozostaje w mocy, a kraje muszą stopniowo doprowadzić procesy do stabilnej pracy.
Dla turystów oznacza to, że nowa rzeczywistość nie ogranicza się do jednego weekendu lub jednego lotniska. Problem może objawiać się nierównomiernie: w jednym hubie proces będzie niemal niezauważalny, w innym stworzy dodatkową godzinę oczekiwania, a na granicy lądowej lub morskiej w szczytowy dzień sytuacja może być trudniejsza. To właśnie ta nierównomierność utrudnia planowanie.
Które lotniska należy planować szczególnie uważnie
Największą uwagę należy poświęcić dużym międzynarodowym bramom, przez które przechodzą strumienie pasażerów spoza Schengen. Jeśli trasa prowadzi przez Paryż, warto wcześniej sprawdzić stronę lotniska Paryż - Charles de Gaulle (CDG) i przed wyjazdem zweryfikować status lotu przez tablicę online CDG. Dla lotów przez Holandię praktycznym punktem odniesienia będzie lotnisko Amsterdam Schiphol (AMS), a dla podróży przez Niemcy - lotnisko Frankfurt (FRA).
Takie linki nie zastępują oficjalnych wyjaśnień granicznych i powiadomień linii lotniczych, ale pomagają pasażerowi szybko zorientować się w lotach, terminalach i możliwych zmianach w dniu podróży. Dla Włoch i Hiszpanii, gdzie letni popyt turystyczny jest tradycyjnie wysoki, warto również zaplanować zapas czasu na trasach przez Rzym-Fiumicino (FCO), Madryt-Barajas (MAD) lub Barcelonę-El Prat (BCN).
Szczególnie uważni powinni być pasażerowie podróżujący z bagażem, z dziećmi, posiadający osobne bilety na loty przesiadkowe lub planujący bezpośrednio po przylocie pociąg, rejs, wycieczkę czy transfer autobusowy. Jeśli linia lotnicza nie sprzedaje trasy jako jednej rezerwacji, odpowiedzialność za spóźnienie na przesiadkę często spoczywa na samym podróżnym.
Co zrobić przed podróżą
Pierwsza rada to przestać planować wjazd do Europy według starej logiki, kiedy kontrola paszportowa była przewidywalną, krótką formalnością. Przy pierwszej podróży po uruchomieniu EES lepiej dodać do harmonogramu dodatkowy zapas czasu. Nie zawsze oznacza to przyjazd na lotnisko pół dnia wcześniej, ale dla lotów międzynarodowych, porannych szczytów i popularnych kierunków wypoczynkowych zapas czasu musi być realny, a nie symboliczny.
- Sprawdź, czy EES dotyczy Twojego paszportu, statusu pobytu i typu podróży.
- Zaplanuj więcej czasu na pierwszy wjazd do strefy Schengen po uruchomieniu systemu.
- Nie planuj krytycznie krótkich przesiadek, jeśli musisz przejść przez granicę zewnętrzną.
- Śledź powiadomienia linii lotniczych, lotnisk i oficjalnych służb granicznych.
- Upewnij się, że paszport jest ważny, dane w rezerwacji zgadzają się z dokumentem, a cel podróży jest potwierdzony rezerwacjami lub planem trasy.
- W przypadku podróży rodzinnych przygotuj dzieci do tego, że na granicy może być wymagane zdjęcie i dodatkowy czas przy kabinie kontrolnej.
Nie mniej ważne jest, aby nie mylić EES z ETIAS. Entry/Exit System już działa jako cyfrowa ewidencja graniczna. ETIAS to osobny, przyszły system autoryzacji dla podróżnych bezwizowych, a według wyjaśnień ABTA, data jego uruchomienia w momencie ostatniej aktualizacji nie została jeszcze ostatecznie potwierdzowana. Zatem opóźnienia, o których mówią obecnie stowarzyszenia turystyczne, wiążą się przede wszystkim z kontrolą biometryczną EES, a nie z koniecznością wyrabiania nowego zezwolenia przed podróżą.
Co to oznacza dla rynku turystycznego
Dla linii lotniczych, touroperatorów i firm przyjmujących EES tworzy nowe ryzyko operacyjne. Jeśli pasażerowie dłużej przechodzą przez granicę, rośnie prawdopodobieństwo spóźnienia na transfery, skarg, kolejek przy stanowiskach informacyjnych i próśb o zmianę rezerwacji. Kierunki wypoczynkowe, które zależą od szybkiego obrotu transferów grupowych, mogą odczuć to nie mniej niż duże huby lotnicze.
Jednocześnie system ma i długoterminową logikę. UE oczekuje, że cyfrowa ewidencja pomoże lepiej kontrolować dozwolone czasy pobytu, zmniejszyć zależność od ręcznych pieczątek i zautomatyzować część procedur. Jeśli EES zacznie działać stabilnie, ponowne podróże mogą stać się szybsze dla tych, których dane są już wprowadzone do systemu. Jednak okres przejściowy jest prawie zawsze najtrudniejszy i właśnie on zbiega się z wysokim sezonem turystycznym.
Dla Ukrainy temat ten jest również praktyczny. Podróżni z Ukrainy, którzy korzystają z reżimu bezwizowego dla krótkich podróży do strefy Schengen, muszą uważnie śledzić zasady 90/180 dni i być gotowi na cyfrową rejestrację przekroczeń. EES nie znosi ruchu bezwizowego i nie jest zakazem turystycznym, ale sprawia, że ewidencja pobytu jest dokładniejsza. Dlatego nie warto już liczyć na nieścisłości w pieczątkach lub ludzkie błędy.
Podsumowanie
Ostrzeżenie o możliwej stabilizacji EES w ciągu jednego-dwóch lat nie oznacza, że podróże do Europy stały się nieprzewidywalne lub niebezpieczne. Oznacza ono coś innego: cyfrowa kontrola graniczna przestała być przyszłą reformą i stała się częścią realnej trasy. Najlepsza strategia dla podróżnego to sprawdzenie zasad dla swojego paszportu, unikanie zbyt krótkich przesiadek, zaplanowanie dodatkowego czasu na pierwszy wjazd i śledzenie bieżących powiadomień lotniska i przewoźnika.
Sezon letni 2026 roku będzie pierwszym dużym testem stresowym dla EES po pełnym uruchomieniu. Ci, którzy planują podróże przez duże europejskie huby, powinni traktować kontrolę paszportową jako zmienną część trasy. Nie jest to powód, by rezygnować z podróży, ale ważny powód, by planować ją ostrożniej.