Power bank w samolocie: dlaczego linie lotnicze zaostrzają zasady dotyczące baterii litowych po incydencie BA271
Baterie litowe ponownie znalazły się w centrum uwagi w zakresie bezpieczeństwa lotniczego: po doniesieniach o zapłonie telefonu komórkowego na rejsie British Airways BA271 z Londynu do Las Vegas, pasażerowie powinni dokładniej sprawdzać, w jaki sposób transportują power banki, etui ładujące, zapasowe akumulatory i elektronikę. Główna zasada pozostaje prosta: zapasowe baterie litowe i przenośne urządzenia ładujące nie mogą być nadawane w bagażu rejestrowanym, muszą znajdować się w kabinie i być dostępne dla załogi.
15 czerwca 2026 roku na rejsie British Airways z London Heathrow do Harry Reid International Airport w Las Vegas załoga zgłosiła zapłon telefonu komórkowego w kabinie. Według danych CBS News, Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) w USA potwierdziła, że rejs BA271 bezpiecznie wylądował w Las Vegas po zgłoszeniu pożaru na pokładzie, a regulator stwierdził, że zbada incydent. Lotnisko w Las Vegas potwierdziło ogłoszenie alarmu, podczas gdy przedstawiciel British Airways poinformował, że samolot przybył zgodnie z rozkładem i sytuacja awaryjna nie została oficjalnie ogłoszona.
Dla turystów ta historia jest ważna nie dlatego, że podróże lotnicze stały się niebezpieczne. Przeciwnie, takie incydenty pozostają rzadkie, a załogi przechodzą szkolenia z zakresu postępowania w przypadku dymu, przegrzania i zapłonu baterii. Przypomina ona jednak o praktycznym ryzyku, które wielu podróżnych niedocenia: w walizkach, plecakach i kieszeniach latają dziś dziesiątki akumulatorów — telefony, laptopy, słuchawki, aparaty, czytniki e-booków, gadżety dziecięce, powerbanki, etui ładujące i baterie do sprzętu fotograficznego.
Co dokładnie się stało i dlaczego nie należy tego ignorować
Według doniesień CBS News, załoga BA271 zgłosiła zapłon telefonu komórkowego przed lądowaniem w Las Vegas. W nagraniu rozmów z dyspozytorami pilot opisywał uszkodzenia kabiny spowodowane ogniem, ale informował również, że sytuacja jest pod kontrolą. Typ urządzenia, które się zapaliło, nie został doprecyzowany w momencie publikacji.
Sam fakt, że samolot wylądował bezpiecznie, nie rozwiązuje kwestii dla pasażerów. Akumulatory litowo-jonowe mogą się przegrzewać z powodu uszkodzeń, zwarcia, wad produkcyjnych, niewłaściwego pakowania, kontaktu z przedmiotami metalowymi lub nadmiernego obciążenia. FAA wyjaśnia, że wszystkie baterie litowe teoretycznie mogą przejść w stan thermal runaway — niekontrolowanego przegrzania, któremu może towarzyszyć dym lub płomienie. Właśnie dlatego zasady transportu nie opierają się na wygodzie pasażera, lecz na dostępie załogi do problematycznego urządzenia.
Jeśli bateria znajduje się w kabinie, stewardessy mogą szybko zauważyć dym, odizolować urządzenie, użyć sprzętu przeciwpożarowego i kontrolować sytuację. Jeśli takie samo urządzenie przegrzeje się w luku bagażowym wewnątrz nadanej walizki, załoga nie ma natychmiastowego fizycznego dostępu do źródła problemu. Właśnie ta różnica wyjaśnia surowy zakaz transportu zapasowych baterii litowych w bagażu rejestrowanym (checked baggage).
Główna zasada: power bank tylko w bagażu podręcznym
FAA wprost wskazuje: zapasowe baterie litowo-jonowe i litowo-metalowe, w tym power banki, etui ładujące do telefonów i zewnętrzne akumulatory, muszą być transportowane wyłącznie w bagażu podręcznym. Jeśli walizka lub plecak są zabierane przy bramce i nadawane do luku bagażowego, pasażer musi wyjąć z nich wszystkie zapasowe baterie i powerbanki i zostawić je przy sobie w kabinie.
Jest to szczególnie ważne latem, gdy rejsy są pełne, brakuje miejsca na półkach, a część bagażu podręcznego może zostać poproszona o nadanie przed wejściem na pokład. Turyści często myślą, że jeśli plecak formalnie był bagażem podręcznym, to można w nim zostawić wszystko tak, jak jest. W rzeczywistości po przekazaniu takiego bagażu linii lotniczej znajduje się on już poza kabiną, a zatem zapasowe akumulatory muszą zostać wyjęte.
Praktyczna zasada dla podróżnego jest prosta: power bank, zapasowe baterie do aparatu, etui ładujące z wbudowaną baterią, e-papieros i inne podobne urządzenia powinny znajdować się tam, skąd można je szybko wyjąć. Nie należy chować ich na dnie walizki, otaczać przedmiotami metalowymi ani kłaść obok kluczy, monet czy kabli bez zabezpieczenia styków.
Ile watogodzin jest dozwolonych i dlaczego należy czytać oznaczenia
Dla większości zwykłych urządzeń turystycznych obowiązuje limit 100 Wh na jedną baterię litowo-jonową. FAA zaznacza, że limit ten obejmuje prawie wszystkie typowe baterie, których pasażer używa w telefonie, tablecie, laptopie, aparacie lub niewielkim power banku. IATA wyjaśnia również, że baterie do 100 Wh są zazwyczaj dopuszczalne w bagażu podręcznym, a urządzenia w zakresie 100-160 Wh mogą wymagać zgody linii lotniczej.
Dla większych zapasowych baterii litowo-jonowych FAA ustanawia osobne ograniczenie: za zgodą linii lotniczej pasażer może transportować do dwóch zapasowych baterii w zakresie powyżej 100 Wh do 160 Wh. Nie jest to typowa sytuacja dla zwykłego turysty z telefonem, ale może ona dotyczyć fotografów, wideografów, pasażerów z profesjonalnym sprzętem audio- lub wideo, dronami lub dużymi stacjami akumulatorowymi.
Problem polega na tym, że na rynku wiele powerbanków jest oznaczonych w miliamperogodzinach, a nie w watogodzinach. Jeśli na obudowie nie ma jasnego wskaźnika Wh, pasażerowi trudniej jest udowodnić, że urządzenie spełnia zasady. FAA radzi orientować się na oznaczenia baterii, a w razie potrzeby obliczyć Wh według wzoru: napięcie w woltach pomnożone przez pojemność w amperogodzinach. Na podróże lepiej zabrać powerbank z wyraźnym fabrycznym oznaczeniem, bez uszkodzeń obudowy i bez oznak spuchnięcia.
Dlaczego zasady mogą się różnić w zależności od linii lotniczej
Ważny niuans: podstawowe zasady FAA lub IATA nie oznaczają, że każda linia lotnicza pozwoli na taką samą liczbę power banków lub taki sam sposób ich przechowywania w kabinie. FAA wprost ostrzega, że przewoźnicy krajowi i międzynarodowi mogą mieć surowsze ograniczenia dotyczące liczby przenośnych urządzeń ładujących, ich pojemności i miejsca przechowywania. Dlatego nie ma uniwersalnej odpowiedzi „można brać tyle, ile się chce do 100 Wh” dla wszystkich rejsów.
W 2026 roku część linii lotniczych już rewiduje zasady dotyczące power banków: niektóre ograniczają liczbę urządzeń na pasażera, inne zabraniają ładowania powerbanków z pokładowych gniazdek lub przechowywania ich na górnych półkach bagażowych podczas lotu. Takie podejście nie zawsze jest formalną „nową globalną zakazaniem”, ale dla pasażera różnica jest praktycznie istotna: jeśli zasadę ustanowił konkretny przewoźnik, należy jej przestrzegać właśnie na tym rejsie.
Dlatego przed lotem warto sprawdzić nie tylko ogólną zasadę lotniska lub kraju, ale także stronę konkretnej linii lotniczej w sekcji przedmiotów niebezpiecznych, baterii (batteries) lub przedmiotów ograniczonych (restricted items). Dotyczy to szczególnie tras z przesiadkami, gdy pierwszy odcinek realizuje jedna linia lotnicza, drugi — partner, a bilet został kupiony przez codeshare.
Co zrobić, jeśli urządzenie się nagrzało, zadymiło lub wpadło między siedzenia
IATA radzi pasażerom, aby natychmiast informowali załogę, jeśli telefon, powerbank, laptop lub inne urządzenie stało się gorące, spuchło, zaczęło dymić lub uległo uszkodzeniu. Nie należy samodzielnie polewać go wodą, przenosić przez kabinę lub chować w torbie. Stewardessy wiedzą, jak postępować w przypadku incydentów z bateriami i posiadają odpowiednie procedury.
Osobne ryzyko to telefon lub powerbank, który wpadł między elementy fotela. IATA podkreśla: pasażer nie powinien samodzielnie przesuwać siedzenia, jeśli urządzenie utknęło z boku lub pod mechanizmem. Fotel może ścisnąć baterię, uszkodzić ją i sprowokować przegrzanie. W takiej sytuacji należy wezwać załogę i poczekać na pomoc.
Przed podróżą warto przejrzeć swoje urządzenia. Nie zabieraj na rejs akumulatorów ze spuchnięciem, pęknięciami, śladami przegrzania, nieoryginalnymi naprawami lub uszkodzonymi kablami. Jeśli power bank zachowywał się niestabilnie, szybko nagrzewał się podczas ładowania lub miał problemy z portami, taniej i bezpieczniej jest wymienić go przed podróżą, niż wyjaśniać sytuację podczas kontroli bezpieczeństwa lub w kabinie.
Jak to wpływa na turystów w to lato
Dla większości podróżnych zmiany nie oznaczają, że należy zrezygnować z powerbanków. Przeciwnie, w długich podróżach pozostają one użyteczne: pomagają utrzymać telefon naładowany dla kart pokładowych, nawigacji, płatności, tłumaczeń, dokumentów ubezpieczeniowych i kontaktu z hotelem. Ale teraz należy traktować je jako przedmiot z zasadami transportu, a nie jak zwykły kabel.
Przed wylotem warto zrobić krótką kontrolę: czy power bank ma oznaczenie Wh lub jasne charakterystyki, czy nie przekracza limitu, czy obudowa nie jest uszkodzona, czy styki są zabezpieczone, czy konkretna linia lotnicza pozwala na taką liczbę urządzeń i czy nie trzeba będzie nadawać bagażu podręcznego przy bramce. Jeśli lecisz z lotniska London Heathrow lub udajesz się do Las Vegas LAS, dodatkowo sprawdzaj status rejsu, ale zasady dotyczące baterii stosują się nie tylko do tych lotnisk — są ważne dla każdej międzynarodowej trasy.
Turyści z dziećmi, sprzętem fotograficznym lub kilkoma gadżetami powinni rozdzielić baterie wcześniej. Nie pakuj wszystkich urządzeń ładujących do jednej walizki, którą mogą zabrać do luku. Trzymaj krytycznie ważne dokumenty, leki, telefon i jeden działający kabel przy sobie. Jeśli podczas lotu dojdzie do ewakuacji, obowiązuje inna zasada: rzeczy zostają na miejscu. O tym przypominała IATA w kampanii Save a Life, Not a Bag, i nie jest to sprzeczne z zasadami dotyczącymi baterii: w normalnym locie power bank musi być dostępny, ale w awaryjnej ewakuacji pasażer nie zabiera bagażu.
Podsumowanie
Incydent na BA271 nie oznacza, że pasażerowie powinni bać się każdego telefonu lub powerbanku. Ale dobrze pokazuje, dlaczego zasady lotnicze dotyczące baterii litowych stają się coraz bardziej widoczne. Dla podróżnego najważniejsze jest, aby nie nadawać zapasowych baterii w bagażu rejestrowanym, sprawdzać pojemność i oznaczenia, zabezpieczać styki, nie zabrać uszkodzonych urządzeń i czytać zasady swojej linii lotniczej przed rejsiem.
W 2026 roku linie lotnicze, regulatorzy i lotniska coraz częściej przypominają pasażerom o prostych działaniach, które wpływają na bezpieczeństwo całej kabiny. Power bank może pozostać użytecznym towarzyszem w podróży, ale tylko wtedy, gdy jest prawidłowo zapakowany, nieuszkodzony i transportowany tam, gdzie załoga może szybko zareagować na problem.